niedziela, 13 października 2019

Deszcz

Słucham deszczu
Deszcz słucha mnie
Słucha do suchej nitki
Szepce bębniąc o szybę
Łzami spływa po
Szybie niebieskiej

Smearing my soul

W pięciu kolorach namalowałem Twą twarz
Tak bliską choć nieznajomą
Błękit oczu rozświetlił mój świat
Chciałbym by nie minął ten czas
Czerń brwi określa twarz
Każdy rys podkreślony
Namalowany czerwienią Twych ust
Opinający biel uśmiechu
Ukrytego wraz z alabastrem skóry
Za zasłoną koloru Twych włosów
Pieśń końca świata rozrywa Jej ciało
w zawoalowanej komnacie pęka czas
Łoże z cierniów złożone
Przygrywa na lutni Jej kat
Słońce tu nie dociera
Nie kwitnie tu żaden kwiat
Odwieczny kurz, przerwany akt
Świst miecza
Tak prosto skończył się świat

Obserwatorzy