poniedziałek, 19 stycznia 2026

V. - To not need no longer

Those scars upon my soul Won't release me through the pain They just let me drown and drown In blood, in thought, in agony Obsession that took hold I lost You in the silence Because I love, I yearn, I want Because I care, because I need Something more than today Something more than yesterday And past year And past several lifes And more than everything I ever got I thought I can heal You As I hold You still inside An image without a pain To bring back without any Reflection that was broken That now lay in my hands There was a thought To bring You joy There was a need To make you safe What have I done? The devils that squirm inside Keep me in chains of emptiness It's only pain and cold! And loneliness of another night The norms, my tongue, my body Do not speak my language They have nothing to give To You, to the outside They do not fit me And are anathema To everything inside that I know Suffering! I cannot sleep at night Knowing I abandoned You Cause I cannot stay Can't be still here Because I love, I yearn, I want Because I care, because I need More and more of You And I weep for You Knowing You do not need me no longer

niedziela, 12 maja 2024

V. 5/24/23

Pod Twoimi rzęsami płonęły błękitne płomienie Nienasycone widokiem wieczności I odbić szklistych obrazów W zatopionym wzroku kręte ścieżki Błyszczą zimnym blaskiem miesiąca Zwabione płomieniem ćmy odpoczywają pod powiekami Bezpiecznie zimują w topniejącym cieple Gubiąc skrzydła rozgościły się na dobre Dojrzewają, by móc bezszelestnie Odejść na wiosnę

czwartek, 3 sierpnia 2023

V. - To start over

Spadająca gwiazdo Tancerko Nocy Gwiezdna Podróżniczko Schwytana w pajęczynę galaktyk Kolejnych światów Skąpanych w ciemności Wołam Cię uwikłany w kolejne pole Ciągnącej po orbicie grawitacji Krążąc we śnie wypełnionym marzeniami Budzimy się w otchłani Unosząc w morzu gwiazd Zbudzeni ze swych snów Spotykajac się ponownie By zacząć od nowa

sobota, 15 kwietnia 2023

W moim kryształowym pałacu nie ma drzwi

Nie trzyma się on żadnych sekretów moich oczu

Lustra pozostają pełne słodkich kłamstw

A rozszerzone źrenice opowiadają historię 

Której znów nie chcę powtarzać


I mógłbym odłożyć moją epokę na półkę

Zostawić tylko okładkę

Lśniącą czerwienią

Zachodzące słońce na horyzoncie

 

I  ja też zachodzę ze słońcem u szyi

Wprost do pokojów odrazy

Tam czekasz Ty

Piękne długie włosy

Rozrywają skórę przypalaną papierosem


Zabijając cud w sobie 

Pozbywam się resztek niewinności

Balastu dobra ciążącego na tym sercu

Okryty w purpurowe skrzydła ciem

Skradne ludziom nadzieje i marzenia


A gdy noc zaświta gwiazdami na horyzoncie

Zrównam się z ziemią w której spoczniecie

Stłumię krzyk każdy a i łez nie otrę

W drewnianych pudłach zarygluję wszystkie sny

 




poniedziałek, 13 marca 2023

 Rzeczywistość gdzieś biegnie obok mnie

Mijana codziennie  

W ucieczce od siebie samego trwam

Jak śnieg późną wiosną zbędny

Przytłumiony pierwiastek 

Człowiek marionetka 

Głowa mi chodzi w każdą stronę

Niezależnie od ciała

A  moje ręce? Nie panuje nad nimi

Piszę listy do siebie samego

Choć do zmarłych listów się nie pisze

Słowa? Jakże one są ulotne 


poniedziałek, 26 grudnia 2022

 chłod schował mi palce

w komnaty kieszeni

 a one wykrzykują echem 

moje wołanie

- dość 

ja jeszcze nie do końca

rozumiem tą część twojego języka

bo dusza twoja

taka brudna

nie dała swojej prostoty 

choć na liście długów

mam wciąż  twoje rumieńce

czuję na opuszkach

obojętność co rodzi delikatne pąki

a wśród jej korzeni

mój wzrok zakopany w  październiku

schowany przed patrzeniem 

w beznadziei

powieszony na minutach odliczanych w ciszy


sobota, 10 grudnia 2022

Słuchasz mnie?

Usta moje

Ty słyszysz?

Szemrzą moje słowa w głowie

A ty nie śpisz

Gdzieś głęboko w niewesołości

Z otwartymi oczami 

Piętrzysz się z łóżka

jak przeciwności losu

Naszywasz swoją śmierć na słowach

wpisanych w przesmyki 

swojej doskonałości

Obserwatorzy