czwartek, 20 października 2022
Starlight dust
Błyskawica rozświetliła wyblakłe szkielety
Jesionowe kości pokryte popiołem
Niesione gwałtownym sztormem
Wyszeptane wśród moich snów
Ślepe gwiazdy na niebie
Dały w końcu znak
Czas strzaskać wszystkie lustra
Odbija się w nich tylko fałsz
Jak seria samobójstw przy każdym spojrzeniu
Choć tak trudno je strzaskać mając umysł
w kawałkach
Obietnica
Dotyk Twej skóry nie parzy
Przyciąga nieustająco jak magnes
Obietnica ciepłej rozkoszy
Dźwięku, smaku i samych zalet
Usta nie krzyczą
Malinową delikatnością kuszą
Krwawiąc nieustannie
Sokiem o metalicznym smaku
sobota, 1 października 2022
1.10.2022 - It's all in Your head
Szczęście czasem stoi tuż obok
Wyziera zza krat klatki
Niezauważone dzikie zwierze
Spragnione odrobiny czułości
Do tej klatki masz klucz
Ciężki i mosiężny (jak dni spędzone we mgle)
Schowany głęboko w swej głowie
Gdy ciało nieposłuszne głosu duszy
Nie idzie w obraną stronę
Wzbrania szczęścia i tworzy blokadę
Tracisz kolejne dni
Zwierz w klatce umiera
Otulam Cię i usypiasz
Spokojna jak nigdy
Łączność ze światem zamiera
Docieram powoli do klucza
Wilgotne od łez
Rude futro
Przez Twe wieloletnie pragnienie śmierci
Uczynię Cię nieśmiertelną
poniedziałek, 20 grudnia 2021
20.12.21
Znów zacząłem swoją podróż
Od osamotnionej planety
Znów
Nie mogę zaznać spokojnego miejsca
Pod tylko jednym księżycem
Słowa utknęły w gardle
Nie do wypowiedzenia w tutejszym języku
Spokój nadchodzi gdy do snu kołyszę myśli
Z nieposkromionymi słowami na wodzy
Nie znajdującymi ścieżki do wyjścia na światło
Gwiazdy układają się inaczej niż w moich snach
W oczach moich świecą blado na tle jasnego horyzontu
Świecą słabiej niż za zamkniętymi powiekami
piątek, 10 grudnia 2021
08.09.21
Przyszłaś po mnie wraz z nieboskłonem czarnych włosów
Spadające gwiazdy spłynęły po mojej twarzy
Przybyłaś gdy wymarzyłem Cię bezsennej nocy
W śnie realnym zawieszonym w czasie
Cisza słów przywykła do jaźni
Niech wiatr niesie mnie
Ty tylko pilnuj, bym nie zboczył z drogi
niedziela, 6 czerwca 2021
Skrawek1
Dzień Dobry Jasności, dzień dobry mój Cieniu
I mógłbym Cię witać całą wieczność moja Kochana
Witając każdym możliwym imieniem
Bo jesteś dla mnie wszystkim i każde imię jest Twoim imieniem
Nie-Kocha
Pod skrzydłami schowałaś marzenia
Każdego z umarłych poetów
Nim zaprowadziłaś umęczone dusze do Wyraju
Podmuchem wiatru zdmuchujesz w godzinę wilka każdą z tlących świec
Nie dając im kapać na zimną podłogę
Zimne nasze dusze
Jedyne co zostało między nami
przepaść rozciągnięta między dwoma słowami
Nie - Kocha
