piątek, 18 sierpnia 2017

Veiller. - " "




Powiedz mi
Jak zniknąć kompletnie?
Ukryć się przed całym światem
I wymazać się nawet z ludzkiej pamięci?
Jak pozbyć się zamazanej szyby wspomnień
Przez którą oglądam wciąż świat?
Chciałbym się rozpłynąć
Nie sprawiając nikomu bólu i przykrości
Zniknąć - tak po cichu
Aby nikt nie zauważył
 Pozbyć się wstydu i poczucia winy
Wszystkich wspomnień które ciągną na dno
Bo pamiętam już tylko to co było złe
Wymazując z pamięci te parę miłych chwil
Zostało ich już niewiele
Kilka uśmiechów, delikatne dłonie
Spacer w parku
Jedyne wspomnienia o których chcę pamiętać
A pamiętam już tylko to
I tysiąc porażek i każde złe słowo
Jeżeli wspomnienia mają umrzeć wraz ze mną
To dobrze
Bo żyję już tylko wspomnieniami

czwartek, 27 lipca 2017

Veiller. - Deszcz

Miałem sen
Że pokochałem szczenięcą miłością
Oczy martwej dziewczyny
Martwe i zamglone
Zupełnie jak moje

Oddychałem deszczem
Zmieszanym ze łzami
Gdy zza kurtyny wody
Patrzyłem na ciebie
Wtuloną w śmierć
Jak schodziłaś
Sześć stóp pod ziemię

Wiedziałem że chciałaś
Popatrzeć na mnie
Spojrzeć w moje smutne oczy
Wyszeptać "Przepraszam..."
Lecz gardło opasał ci
Siny naszyjnik
Od pętli sznura

Czekałem tyle czasu na Ciebie
Szukałem wśród obcych twarzy
Wiedząc że jesteś daleko
A spotkałem cię w najmniej oczekiwanym miejscu
Na cmentarzu

środa, 14 czerwca 2017

Veiller. - .

Przechodzę próg atramentowego domu
W zaciszu jego znajdę spokój
Zamykam się w czterech ścianach myśli
Zrzucam ubrania trosk dnia codziennego
Szybki, zimny prysznic ze wspomnień
Wycieram się łzami ze wczoraj...

Kładę się do łóżka szybko
Okrywam się kocem smutku
I opuszczam znużone zasłony oczu
Sny dziś mają kolor szarości
Gdzie blade niebo pokrywają białe chmury
Zachodzi ponure słońce
Tam skąd dochodzi głos moich myśli

Stopniała moja niewinność
Mój brak pohamowania
Moje dobro i spokój
Wyparowały jak woda
W ognistym piekle rzeczywistości

Co zostało?
Pusta skorupa
Zamieszkała przez zło i nienawiść
Do wszystkiego...

sobota, 22 kwietnia 2017

SCHIZOID - Anglia, luty/marzec (?) 2017

Serotoniczny zespół zdrowego myślenia
Chory wymysł ubzduraną myślą
Hiperbola autodestrukcyjnych uczuć
Intensywna samotność w głębi umysłu
Zobrazowanie upadku i beznadziei
Opuszczone przez ludzi wspomnienia
Ich wyblakłe twarze i nieme
Dusza moja powoli umiera

piątek, 14 kwietnia 2017

Veiller. - Pociąg

Ból.
Napędza moje życie
Lokomotywa sprzecznych uczuć
Potrzeba miłości, nienawiść
Bezrozumny pęd bez hamulców
Przekładanka szaleństwa i normy
Cały ja - worek sprzeczności
Jadący gdzieś w zapomnianym wagonie
Z tyłu składu pociągu
Mknę po zardzewiałych torach
Nie trzymam się wcale szyn
I jedyne co wiem
To że wykoleję się na pierwszym zakręcie...

sobota, 1 kwietnia 2017

Veiller. - Bądź dobry dla samego siebie

Bądź dobry dla samego siebie
Bo nikt inny nie będzie
Rozwijaj się, jak dziki kwiat
Niszcz wszystko co wkoło ciebie
Bądź samotnym kwiatem na polu
Który zamieni się w drzewo
Duszące wszystko pod sobą

Tak to ja, cały ja
Tak już czekam od lat kilku
Na coś co nie nadejdzie
Miłość, przyjaźń, szczęście i spokój
"Rań wszystkich jak możesz, bo oni zranią ciebie"
Tak zawsze będzie
Trzymaj się natury, trzymaj się siebie
Bo to jedyne czego Ci nie odbiorą

piątek, 24 marca 2017

Veiller. - In my head it's like hell

In my head
There is still
Hell
I am
Impulsive and repulsive
Piece of shit
I'm mean
Obscene
Worthless
You know what I mean
You can see that in your mirror
Everyone know about it
Just by the look at your eyes
I don't mind if you ignore me
I don't mind if you hate
As I deserve it
So hate me for my love'
So hate me for my mistakes
Just hate
And leave me





And now
let
me
coming
down

Obserwatorzy